Już 30 marca2020r na polecenie prezydenta miasta Romana Smogorzewskiego Wydział Zdrowia Publicznego i Spraw Społecznych publicznego, kierowany przez Ewę Milner-Kochańską, uruchomił akcję pn. „Maseczki dla seniora”. Zakupiono 10 maszyn do szycia, specjalną bawełnę, nici oraz gumkę i przybory krawieckie, które przekazano Stowarzyszeniu Potrzebującym NADZIEJA. Tam wolontariusze rozpoczęli szycie maseczki, które już w pierwszej połowie kwietnia trafiły w pierwszej kolejności do środowiska seniorów. W sumie uszyto i rozdano kilka tysięcy maseczek, które trafiły między innymi do Słuchaczy Legionowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Klubu Senior+.

Do tego należy dodać, iż wramach akcji „Maseczka dla Polski" Wydział złożył dodatkowo zamówienie na 110 tysięcy sztuk maseczek. Jednak Ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie z całej Polski, do Legionowa dotrze około 50 000 sztuk. Dostawa przewidywana jest na przełom maja i kwietnia. Maseczki te będą bezpłatne. Jako wsparcie dla służby medycznej, w ostatnich dniach, Urząd Miasta przekazał legionowskim podmiotom medycznym i szpitalowi w Nowym Dworze Mazowieckim 5 tys. szt. maseczek. Zakupione maseczki chirurgiczne spełniają najwyższe standardy zgodne z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego. Jako pierwsi otrzymali je ratownicy legionowskiego pogotowia. Kolejne wsparcia udzielone zostanie przychodniom Zdrowie i Legio-med.

Dodatkowo, dzięki wsparciu legionowskiej firmy Air-Pol, urząd prowadzi akcję dystrybucji 1000 szt. maseczek wielokrotnego użytku. Akcja dedykowana jest osobom w wieku 60+, a do jej realizacji zostanie wykorzystano miejski serwis sms. Aby otrzymać maseczkę należy wysłać SMS pod numer 4777 o treści UML.ZDROWIE/adres domowy. Po weryfikacji, maseczki są dostarczone do skrzynki osoby zgłaszającej zapotrzebowanie. Maseczki wykonane przez Air-Pol nadają się do prania w temperaturze 60 stopni Celsjusza i zostały wykonane z wysokiej jakości materiałów. Od 16 kwietnia maseczki będą dostarczane pod wskazany adres.

Andrzej Karski

 

Na zdjęciach, moment przekazania maszyn do szycia i materiałów na maseczki przez Naczelnik Wydziału Zdrowia p. Ewę Milner-Kochańską na ręce prezesa Stowarzyszenia Pomocy Potrzebującym NADZIEJA p. Romanowi Biskupskiemu.

 

"Motto"

Wiek emerytalny po to jest ci dany,

By realizować niespełnione plany.

Więc nie ma co patrzeć

Na swą kartę zdrowia,

Tylko łykać życie i się delektować,

Brać wszystko, co jeszcze

Do wzięcia zostało,

Póki posłuszeństwa nie odmówi ciało.

 

Przytoczony wyżej wiersz, wyjątkowo pasuje do przeżyć z jakimi mieliśmy do czynienia w czasie obchodzenia urodzin naszych dwóch seniorów jubilatów – pułkownika Kazimierza Przymusińskiego, który 5.02.20 ukończył 93 lata życia oraz pułkownika Mieczysława Kasiaka. który ukończył niemal w tym samym czasie 87 rok życia. Obydwaj jubilaci, mimo, że przeszli w ostatnim czasie udary mózgów oraz dokuczają im inne związane z podeszłym wiekiem choroby, aktywnie uczestniczą w zajęciach Legionowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, w tym zwłaszcza Klubie Brydża Sportowego oraz Klubie Szachowym. Kazimierz Przymusiński jest najstarszym członkiem tych klubów. Dodać należy, iż posiada on tytuł zawodnika kategorii pierwszej i jest mistrzem klubowym.

Jubilaci seniorzy, podczas spotkania członków klubów, z okazji swych urodzin, otrzymali od dyrektora LUTW Romana Biskupskiego dyplomy z życzeniami a koledzy z obydwu klubów odśpiewali im tradycyjne "Sto lat"! Obydwaj zapewnili, że nie zamierzają poddawać się przeciwnościom losu i nadal realizować będą swe marzenia, dając przykład młodszym pokoleniom.

Hanna Przymusińska

 

Brydż – książęca gra

 Jeżeli szachy nazywamy grą królewską, to bez żadnej przesady brydż można nazwać grą książęcą. Jest to gra wspaniała, choćby z tego względu, że angażuje przy jednym stoliku cztery osoby, a ilość kombinacji rozdawanych kart sięga milionów. Praktycznie nie zdarza się ten sam układ dwukrotnie. Brydż to jednak nie tylko gra karciana, to także sport, gdzie nie liczą się warunki fizyczne. Dziewczyna może wygrać z chłopcem, mały z dużym, młody ze starym.
W brydża można grać praktycznie wszędzie, w domu, klubie, dowolnej sali, w sanatorium, na wczasach, a nawet w namiocie czy na plaży. Sporą popularnością cieszą się także rozgrywki internetowe, gdzie przy „stoliku” można zagrać z zawodnikami niemal z całego świata.

W naszym kraju stale lub okazyjnie gra co najmniej milion osób, w Europie - kilkanaście milionów, a na świecie – nawet kilkaset milionów. Brydż to gra, o której jedni twierdzą, że jest łatwa, inni, że trudna. Wprawdzie aby nauczyć się grać na poziomie podstawowym, wystarczy kilka dni, ale żeby zostać arcymistrzem, trzeba wielu, wielu lat ciężkiej pracy. Wiedzą o tym zwłaszcza zawodnicy zrzeszeni w Polskim Związku Brydża Sportowego, którzy startują
w licznych zawodach organizowanych w klubach, ligach okręgowych oraz na zawodach krajowych i międzynarodowych.

Brydż stanowi znakomity sposób na spędzenie wolnego czasu w szerszym gronie znajomych. To jednak nie wszystko, gdyż, jak wskazują liczne badania i analizy naukowe, gra ta jest znakomitym antidotum na zachowanie zdrowia seniorów, zwłaszcza zdrowia psychicznego. Wyniki badań mówią np. aż o czterokrotnie mniejszej zapadalności na Alzheimera wśród grających w porównaniu z niegrającymi. A więc osoby starsze powinny grać w brydża i to co najmniej z trzech względów. Po pierwsze, gra ta buduje tzw. rezerwę poznawczą mózgu, a demencja opóźnia się lub wcale nie nadchodzi. Po drugie, kontakty towarzyskie dają szansę osobom starszym, często samotnym, uniknąć izolacji społecznej. Po trzecie, gra ta wzmacnia system odpornościowy człowieka, ponieważ zwiększa wytwarzanie limfocytów, które niszczą bakterie i wirusy. Jednym słowem, warto nauczyć się i grać
w brydża. A nauczyć się można, między innymi, w Legionowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku, gdzie amatorzy tej książęcej gry spotykają się w każdy wtorek o godzinie 16.30. Emocje gwarantowane.

Janusz Królikowski- Mistrz Regionalny

Legionowscy seniorzy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz z Klubu Senior+, 10 stycznia 2020r., zaproszeni zostali do przedszkola Nr 12 im. Króla Maciusia na tradycyjne jasełka, przygotowane przez wychowawczynie a wystawione i odegrane przez sześciolatki z grupy „Myszki”. Montaż słowno-muzyczny przygotowały panie Monika Skok-Grella oraz Marta Krynicka. W inscenizacji wykorzystano też kilka utworów autorskich pani Barbary Jankowskiej. 

Podczas jasełek, zwłaszcza wykonywania najbardziej znanych kolęd, jak: „Pójdźmy wszyscy do stajenki”, „Przybieżeli do Betlejem”, „Aniołeczku”, „Bosy pastuszek” czy „Powitajmy Go!” w oczach oglądających widowisko seniorów pojawiły się łzy wzruszenia,  a po każdym utworze w wykonaniu maluchów długo nie milkły brawa. 

Inscenizacja nie tylko była wzruszająca, ale i stosunkowo długa i seniorzy nie mogli się nadziwić, iż tak mali wykonawcy zapamiętali aż tyle stosunkowo trudnego tekstu. Po zakończeniu przedstawienia serdecznie podziękowali zarówno wychowawczyniom, jak  i małym artystom. Spotkanie zakończył mały poczęstunek w postaci ciastek, soczków, kawy i herbaty. Wspomnieć należy, iż dzieci podarowały wszystkim seniorom wykonane własnoręcznie prezenty w postaci małych, kolorowych bałwanków.  

Seniorzy ze swej strony zaprosili dzieci do swojego klubu na Dzień Dziadka i Babci.

Tekst i foto: Andrzej Karski

 

 

Grupa legionowskich seniorów reprezentujących Związek Rencistów i Emerytów, Uniwersytet III Wieku oraz Klub Senior+ wybrała się na podkarpacie do Krynicy Zdroju, aby spędzić tam czas świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Część z nich udała się tam pociągiem a część prywatnymi samochodami. Pobyt w Ośrodku i Sanatorium „Leśnik-Drzewiarz” zorganizowała, znana legionowska wolontariuszka, pani Hanna Przymusińska.
W tym dużym obiekcie wypoczynkowym oprócz legionowian zakwaterowani zostali również seniorzy z Jeleniej Góry oraz z Głogowa.

Krynica powitała przybyłych opadami śniegu z deszczem, a następnie śniegu. Nie zniechęciło to jednak nikogo do długich, codziennych spacerów. Tym bardziej, że gospodarze obiektu zadbali zarówno o sprawne zakwaterowanie jak i dobre posiłki. Śniadania, obiady
i kolacje były nie tylko urozmaicone, ale smaczne i obfite, zwłaszcza zaś kolacja wigilijna oraz dania świąteczne i noworoczne. Podczas Wigilii na stołach pojawiło się dwanaście tradycyjnych postnych potraw, w tym czerwony barszcz z uszkami, śledziki, karp smażony i w galarecie.

Długie poranne i wieczorne spacery po uzdrowisku przynosiły niezapomniane wrażenia. Tuż przy głównej ulicy Józefa Piłsudskiego można było podziwiać piękny pomnik najbardziej znanego mieszkańca Krynicy, honorowego obywatela miasta, Jana Kiepury, który wybudował tam w 1933 roku, stojący do dziś, hotel „Patria” (Ojczyzna). Pomnik odsłonięty został 2004 roku. Jak można było przekonać się podczas spacerów nie jest to jedyny pomnik w mieście. Na placach i skwerach stoi pomnik Nikifora Krynickiego a także popiersia Adama Mickiewicza, Józefa Ignacego Kraszewskiego oraz założyciela uzdrowiska, Józefa Dietla. Wszystkie popiersia, jak głoszą napisy, ustawiono w XIX i na początku XX wieku, gdy Krynica była jeszcze niewielkim góralskim miasteczkiem. Popiersie A. Mickiewicza ustawiono tam w 1906 roku. Pomnik ten przez wiele lat był miejscem różnych uroczystości Patriotycznych. Pomysł ufundowania powstał w czasie przyjęcia wydanego w sierpniu 1883r. na cześć ostatniego
z żyjących przyjaciół Mickiewicza, Edwarda Odyńca. Z kolei, popiersie i ławeczkę
J.I. Kraszewskiego odsłonięto w 1881 roku, na pamiątkę pobytu leczniczego pisarza w Krynicy
w 1866 roku.

Podczas licznych spacerów seniorzy zawędrowali także na Kopiec Pułaskiego, który usypano w 1929 roku, w 150 rocznicę jego śmierci. Na jego szczycie podziwiali granitowy cokół z odlaną w brązie podobizną bohatera. Kazimierz Pułaski walczył w tej okolicy w latach 1769-1970 podczas Konfederacji Barskiej.

Najbardziej sprawni fizycznie seniorzy zawędrowali na dominującą nad Krynicą Górę Krzyżową oraz Górę Parkową, na którą można było także wjechać zabytkową kolejką linowo szynową oddaną do użytku w 1937 roku. Nazwa Góra Krzyżowa przyjęła się po ustawieniu
w 1886 r., w setną rocznicę Konfederacji Barskiej, drewnianego krzyża. Podobno znaczył on zapomniane mogiły konfederatów poległych w okolicach Krynicy. Teraz Krzyż jest metalowy i stoi nieco poniżej szczytu. Obok znajduje się platforma widokowa.

Góra Parkowa, położona na wschód od centrum uzdrowiska, osiągająca w swej kulminacji 741 m n.p.m. od blisko dwóch wieków stanowi park uzdrowiskowy. Pierwsze alejki spacerowe wyznaczone zostały w 1810 r. Wielokrotnie modernizowane i rozbudowywane są do dziś miejscem spacerów kuracjuszy i turystów. Najczęściej odwiedzany zachodni stok góry ma do zaoferowania cztery stawy uzdrowiskowe zwane "Czaplimi Stawami", największy spośród nich to Staw Łabędzi. Na południe od stawów znajduje się statua Matki Boskiej - łaskami słynąca wzniesiona w 1865 roku. Wyżej Polana Michasiowa a na jej skraju źródełko "Bocianówka". Na południe można zejść do odwiertów "Zubera" i do pomnika z ławeczką Ignacego Józefa Kraszewskiego. Na północnym stoku góry, nad doliną Palenicy, zachowały się dwie XIX wieczne altanki "Marzenie" i "Wanda".

To jednak nie koniec atrakcji, z jakich mogli skorzystać legionowscy seniorzy. Niemal codziennie udawali się oni do położonej przy krynickim deptaku, Pijalni Wód Mineralnych,
z których słynie Krynica. Tam, w otoczeniu egzotycznych roślin, mogli spróbować takich wód jak: „Kryniczanka”, „Słotwinka”, „Jan”, „Józef”, „Mieczysław” oraz „Tadeusz”. Ich właściwości wykorzystywane są od lat przy leczeniu rozmaitych schorzeń.

Kryniczanka”, pobudza apetyt, ułatwia trawienie i reguluje przemianę materii. „Słotwinka”, stosowana w przewlekłych nieżytach przewodu pokarmowego, schorzeniach przewodu pokarmowego, miażdżycy, zaburzeniach gruczołów dokrewnych, dróg moczowych, chorobach wynikłych z niedoboru magnezu (nerwice, stany stresowe) oraz w nerwicach. „Jan”, bardzo moczopędna, idealna w leczeniu kamicy nerkowej i w przewlekłych stanach zapalnych dróg moczowych. Stosowana również przy skazie moczanowej, miażdżycy i cukrzycy, gdyż obniża poziom cholesterolu we krwi. „Józef”, stosowany w leczeniu schorzeń dróg moczowych i nerek, a także przy niektórych schorzeniach przewodu pokarmowego, oraz przy leczeniu niedokrwistości. „Mieczysław”, stosowany przy chorobach przewodu pokarmowego, nerek, skazie moczanowej oraz niedokrwistości. „Tadeusz”, wykorzystywany przy nadkwasocie żołądka, niedowładzie żołądka, nieżytach jelita cienkiego, wrzodziejących nieżytach jelita grubego oraz przy niedokrwistości, a także przy niektórych alergicznych schorzeniach przewodu pokarmowego.

Poza spacerami seniorzy mogli skorzystać także z innych form aktywności, o które zadbali gospodarze ośrodka. Organizowane były wieczorki taneczne, w tym zabawa sylwestrowa, a także kuligi z pochodniami, biesiady przy ognisku z góralską muzyką i poczęstunkiem oraz liczne wycieczki autokarowe, w tym na Słowację i na Węgry. Na Słowacji można było udać się m.in. do kąpielisk termalnych i wód siarkowych, zaś na Węgrzech odbyć rejs statkiem po Dunaju, zdegustować w wiosce węgierskiego wina oraz zwiedzić najciekawsze zabytki Budapesztu. Jednym słowem, atrakcji nie zabrakło i seniorzy z ogromnym żalem opuszczali gościnną Krynicę, zapewniając się wzajemnie, że jeszcze tam niejednokrotnie wrócą.

Tekst i foto: Andrzej Karski

 

 

Przed świętami Wielkiej Nocy spotykamy się w gronie znajomych i przyjaciół, aby podzielić się, zgodnie z wieloletnią, ugruntowaną już tradycją, święconym jajeczkiem. Na spotkanie takie umówili się również legionowscy seniorzy. Tym razem świętowali w szerszym gronie, gdyż do słuchaczy Legionowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku dołączyli członkowie nowo otwartego legionowskiego Klubu Senior+. Na spotkanie przybyli licznie zaproszeni goście w tym prezydent Legionowa Roman Smogorzewski, który przekazał seniorom Zyczenia Wielkanocne. Życzenia swoim podopiecznym złożył także rektor uniwersytetu Roman Biskupski. Jajeczko poświęcił ks. ………………………………

A.Karski

Foto: autora

 

 

W dniach 2 – 4 września2019r 45-osobowa grupa seniorów z Mazowsza była na wycieczce w Gdańsku. Przedsięwzięcie było realizowane przez Zarząd Główny Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów jako zadanie dofinansowane przez Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej w ramach otwartego konkursu ofert dla organizacji pozarządowych w obszarze działań na rzecz osób starszych zagrożonych marginalizacją społeczną. Wycieczka odbywała się pod hasłem „Edukacja obywatelska osób starszych”. Celem było pogłębienie znajomości najnowszej historii Polski, wzrost świadomości społecznej, aktywizacja i integracja seniorów. Program obejmował m. in. zwiedzanie Westerplatte, Europejskiego Centrum Solidarności i Muzeum II Wojny Światowej. W wycieczce uczestniczyli członkowie PZERiI z jednostek terenowych województwa mazowieckiego oraz zaproszeni przedstawiciele Warszawskiej Rady Seniorów i Mazowieckiego Porozumienia Rad Seniorów. 

Na początku nie obyło się bez niespodzianek. Wyjazd, zaplanowany na 2 września, przypadł na dzień paraliżu komunikacyjnego stolicy, związanego z obchodami 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Było trochę nerwów i godzinne opóźnienie, ale potem było już tylko lepiej, a nawet bardzo dobrze. Mimo dość napiętego programu, mimo zmęczenia, udało się zrealizować wszystkie punkty i nie stracić humoru i dobrego samopoczucia.

Pierwszy dzień wycieczki to zwiedzanie półwyspu Westerplatte. Miejsce symboliczne. To tu, 1 września 1939 roku o godzinie 4.47, padły pierwsze strzały II wojny światowej. 200-osobowa załoga pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego miała rozkaz bronić się 12 godzin. Wytrwali 7 dni, poddali się gdy zabrakło wody, żywności, amunicji. Poległo 15 żołnierzy. Niby wiemy, pamiętamy z lekcji historii, ale co innego wiedzieć, a co innego być w miejscu, gdzie 80 lat temu walczyli i ginęli. Obejrzeliśmy wartownię nr 1 – jedyny ocalały obiekt, ruiny koszar, Pomnik Obrońców Wybrzeża. Staliśmy w milczeniu przed symbolicznymi grobami poległych (15 krzyży i grób majora Sucharskiego), oddając hołd tym, którzy zginęli za naszą wolność. To była prawdziwa lekcja historii.

Po przejeździe i zakwaterowaniu w hotelu (bardzo wygodnym, z przesympatyczną obsługą), mimo zmęczenia wielogodzinna podróżą i zwiedzaniem, jeszcze długo nie milkły rozmowy. Tematów nam nie brakowało, a jednocześnie była to świetna okazja aby poznać się bliżej, wymienić doświadczeniami, nawiązać nowe relacje. Integracja środowiska senioralnego dokonywała się w sposób absolutnie naturalny i spontaniczny!

Drugi dzień rozpoczął się od wizyty w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Utworzone w 2007 roku, obecną siedzibę uzyskało w 2014. Niezwykle ciekawa architektonicznie bryła, a przed nią słynna brama z napisem Stocznia Gdańska. Zwiedziliśmy wystawę stałą, dedykowaną historii Solidarności i ruchów opozycyjnych. W 7 salach ECS zgromadzono dokumenty, zdjęcia, filmy, rekwizyty dokumentujące polską drogę do wolności. Na planszach widać, jak cały kraj ogarniała fala strajków, jak brutalnie milicja rozpędzała strajkujących, jak działała propaganda, jak trudne było codzienne życie. PRL lata 80-te w miniaturze. Mogliśmy nawet zasiąść przy okrągłym stole (no, przy jego replice) i poczuć się jak uczestnicy tamtych obrad. Każdy z nas ma swoje własne wspomnienia związane z tym czasem, własną historię. Ze wzruszeniem, a czasem z odrobiną nostalgii oglądaliśmy ekspozycję. Pamiętamy, no i byliśmy wtedy młodsi…

Po południu – zmiana nastroju. Zwiedzanie Gdańska rozpoczynamy oczywiście od tzw. Głównego Miasta, gdzie słuchamy o jego bogatej przeszłości, ale również o niełatwej historii miasta i jego mieszkańców. W tzw. złotym wieku było to jedno z najbogatszych miast Europy. Przez wieki ścierały się tu wpływy niemiecki i polski. Status Wolnego Miasta, uzyskany (właściwie utrzymany) w wyniku decyzji Kongresu Wiedeńskiego, nie zapewniał w praktyce równowagi sił, był raczej zarzewiem konfliktów. W 1939 roku przyszło miastu i ludziom zapłacić za to straszną cenę. Dziś piękny, odrestaurowany Gdańsk przyciąga tysiące turystów. My również podziwialiśmy wspaniałe zabytki: Ratusz, Żuraw Gdański, Fontanna Neptuna, Dom Uphagena, Kościół Najświętszej Marii Panny – popularnie zwany Bazyliką Mariacką – będący największą ceglaną świątynią na świecie. Obecnie częściowo w remoncie, ale i tak robi ogromne wrażenie. W Bazylice niespodzianka, szczególnie ważna i cenna dla nas, członków Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów: w bocznej nawie tablica pamiątkowa ufundowana przez Oddział Okręgowy PZERiI w Gdańsku w pierwszą rocznicę poświęcenia sztandaru związkowego (2004). Bardzo poruszające przeżycie. Chciałoby się zostać dłużej, pochodzić jeszcze po ślicznych, gwarnych uliczkach gdańskiej starówki, ale zmęczenie daje o sobie znać i trzeba wracać do hotelu. Choć najbardziej wytrwali znajdą jeszcze siły, by po kolacji wrócić na wieczorny spacer nad Motławę…

Kolejny dzień wycieczki to wizyta w Muzeum II Wojny Światowej, otwartym w 2017 roku. Wystawa Główna obejmuje ponad 5 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni i gromadzi kilka tysięcy eksponatów, ujętych w trzech obszarach : Droga do wojny, Groza wojny, Długi cień wojny. Zdjęcia, filmy dokumentalne, mapy, makiety, mundury i broń z różnych pól bitewnych, wielka polityka i codzienne życie ludzi w okupowanym kraju, ruiny miast, bohaterstwo i terror.. Trudno oddać słowami wrażenia. Aby zapoznać się dokładnie z całą ekspozycją, trzeba chyba kilku wizyt. My, seniorzy, urodzeni w czasie wojny lub w pierwszych latach powojennych, przeżywamy to wyjątkowo silnie. A ludzie młodzi mogą tu wiele się nauczyć.

Zwiedzanie Muzeum II Wojny Światowej było ostatnim punktem programu naszej wycieczki. Pora wracać i podsumować wrażenia. Spędziliśmy bardzo ciekawie trzy dni, odświeżyliśmy swoją wiedzę i dowiedzieliśmy się wielu nowych rzeczy i faktów z naszej historii. Cel edukacyjny wyjazdu został w pełni zrealizowany. Potwierdzają to ankiety, które wszyscy wypełniali przed- i po wycieczce. Ale równie ważne było to, że byliśmy razem, że przeżywaliśmy to wspólnie, że nawiązaliśmy nowe i pogłębiliśmy nasze relacje, zintegrowaliśmy się. To jeden z przykładów na to, że senior nie musi być samotny, wyobcowany z życia społecznego, zamknięty w czterech ścianach mieszkania. To kapitał, który będzie na pewno procentował w dalszych działaniach na rzecz seniorów. Wszyscy uczestnicy dzielnie wytrzymali trudy trzydniowego zwiedzania, a jeśli były o coś pretensje, to o zbyt szybki koniec imprezy. Cały czas towarzyszyła nam też piękna pogoda, która była oczywiście zamówiona przez organizatorów. W imieniu ZG PZERiI dziękuję wszystkim uczestnikom i mam nadzieję, że wspomnienia wycieczki będą im towarzyszyły jeszcze długo.

Elżbieta Ostrowska

Przewodnicząca ZG

Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Legionowski Uniwersytet Trzeciego Wieku

  



ul. marsz. Józefa Piłsudskiego 3
(wejście od ul. Mikołaja Kopernika)

05–120 Legionowo


GODZINY OTWARCIA:

Poniedziałek—piątek: 08:00-16:00

 

 

 

ADRES E-MAILOWY:

spp-nadzieja@wp.pl;

uniwersytet.lutw@wp.pl

 

SEKRETARIAT:

tel.: /22/ 784- 05 -15

 

NUMER KONTA:

Bank Spółdzielczy w Legionowie

94 8013 0006 2001 0006 6279 0002